Co takiego sprawia, że połączenie rower + packraft jest takie fajne? Bo można łączyć różne formy aktywności, a to daje zupełnie nowe możliwości eksplorowania świata (zarówno tego najbliższego jak i jego kresów). Można np. zwodować się w swojej miejscowości i wiosłować przez pół dnia z nurtem rzeki, a następnie zwinąć packraft i wrócić rowerem. Można też pojechać na wycieczkę rowerową, napotkać kuszącą rzekę, i… chlup do wody! Czy masz jeszcze jakieś inne pomysły?

Jaki packraft ? Jaki rower?

Rower dowolny – nie musisz kupować składaka, bo każdy się zmieści. A packraft? Z punktu widzenia transportowania roweru na packrafcie, to jak największy i jak najszybszy.
Z punktu widzenia transportowania packrafta na rowerze, to jak najmniejszy i jak najlżejszy.
Można też przyjąć następującą zasadę: jeśli chcesz więcej pedałować, niż wiosłować, to lepiej wybrać minimalistyczny model packrafta, np. Anfibio Sigma TX. Jest wystarczająco duży i wyporny, żeby pomieścić każdego rowerzystę i jego rower, a jednocześnie na tyle kompaktowy, że jego transportowanie na rowerze nie będzie żadnym problemem.
Z kolei jeśli chcesz odbywać dłuższe spływy, lub rower ma służyć wyłącznie jako środek transportu na zakończenie spływu, to wybierz taki packraft, który umożliwi Ci możliwie komfortowe pływanie. Wówczas polecam Ci np. MRS Nomad S1, który wydaje się być idealnym packraftem do uprawiania bikeraftingu. Jest on zdecydowanie dłuższy od typowych packraftów, więc łatwiej zapakujesz na niego nie tylko rower, ale i cały bagaż. Dodatkowo płynie się nim wyraźnie szybciej od przeciętnej packraftowej.
Oto przykładowe modele packraftów najlepiej nadających się (moim zdaniem) do bikeraftingu (z oferty sklepu https://www.packrafting-store.de/):

Anfibio Delta MX

Popularny model z segmentu ultralight (tylko 1.9 kg). Świetny wybór, jeżeli pływanie traktujesz jako dodatek do jazdy rowerem i nie jesteś bardzo wysoki(a).
Transport roweru **
Transport na rowerze *****
Z rowerem na Anfibio Delta MX

Anfibio Sigma TX/TXV

Jeden z lżejszych packraftów – 2,4 kg (bliźniaczy model do Delta MX, tylko dłuższy), a jednocześnie wystarczająco długi i wyporny, aby pomieścić każdego cyklistę z rowerem. Bardzo mały po zwinięciu. Możliwość dołożenia drugiego siedziska (dwie osoby siedzą twarzami do siebie). Najtańszy z całego zestawienia.
Więcej napisałem o nim tutaj.
Transport roweru ****
Transport na rowerze ****

MRS Nomad S1 light

Najdłuższy i najszybszy ze wszystkich jednoosobowych packraftów, dużo miejsca zarówno na rower (z przodu), jak i na bagaż (z tyłu). Waga 3,5 kg. Dostępny także w wersji z krytym pokładem i fartuchem. Obie wersje także w opcji z systemem ISS.
Transport roweru *****
Transport na rowerze ***
Nomad S1 Light

MRS Adventure X2

Dwuosobowy, więc sporo miejsca na rower, jeśli płyniesz w pojedynkę. I nie aż tak ciężki (3,75 kg bez drugiego siedzenia). Dostępny także w wersji z krytym pokładem i systemem ISS.

Transport roweru *****
Transport na rowerze ***

MRS Barracuda

Również dwuosobowy, ale jeszcze dłuży niż niż Adventure X2 (360 cm) i szybszy nawet od Nomada. Waży 4,6 kg (bez drugiego siedziska), co jest wciąż akceptowalną  wagą do przewożenia na rowerze. Dostępny także w wersji z krytym pokładem i systemem ISS (wersja PRO).

Transport roweru ******
Transport na rowerze **

MRS Barracuda
Warto wspomnieć jeszcze o polskim produkcie:

Pinpack Amundsen

Ok. 3,5 kg, całkiem dużo miejsca na rower. Wadą są właściwości nautyczne (wolny), zaletą cena i wytrzymałość. Dostępny także w wersji mniejszej – Compact – 2,6 kg.
Transport roweru *** (Amundsen) ** (Compact)
Transport na rowerze *** (Amundsen) **** (Compact)
Pinpack Amundsen

JAK MONTOWAĆ ROWER NA PACKRAFTCIE

Nie ma jedynie słusznego rozwiązania – można to robić na różne sposoby. Podzielę się z Tobą moimi doświadczeniami.
Demontować rower, czy w całości?
W zależności od tego, czy będziesz płynąć dłużej czy krócej. W praktyce najczęściej zdejmuję wyłącznie przednie koło. Szkoda czasu na więcej! Ale jeśli będziesz płynąć cały dzień, a Twój packraft jest niewielkich rozmiarów, to warto rozważyć demontaż także tylnego koła, a nawet bagażnika. Dodatkowo można wsunąć sztycę siodełka i odkręcić pedały.
UŁOŻENIE ROWERU
W poprzek, czy wzdłuż?
Rower kładę przed sobą, czyli na dziobie packrafta. Warto go przesunąć możliwie jak najdalej do przodu, żeby mieć jak najwięcej miejsca na nogi i na wiosłowanie. Kładę go w poprzek, lub wzdłuż osi podłużnej łódki. Ułożenie w poprzek daje więcej przestrzeni na pokładzie, ale robię to tylko w przypadku otwartych akwenów oraz szerszych rzek, gdzie nie będzie ryzyka zahaczenia o przeszkody w postaci konarów drzew. Jeśli rzeka wymagać będzie przeciskania się pomiędzy zwalonymi drzewami, to układam rower w wzdłuż.
W którą stronę?
Przy ułożeniu w poprzek lepiej ułożyć rower kołami do rufy, a kierownicą w stronę dziobu. Jeśli ułożysz go odwrotnie, to kierownica może przeszkadzać przy wiosłowaniu. Przy ułożeniu wzdłuż lepszy wariant to tylne koło za dziobem, a kierownica przy kolanach. W ten sposób zyskasz więcej miejsca na nogi. Na odwrót też można, ale wówczas warto odkręcić tylne koło.
Przednie koło kładę luzem mniej więcej na środku, ale tak aby blokowało kierownicę. Lepiej, jeśli jest ona obrócona w górę, bo w przeciwnym razie łatwo o jej zamoczenie, co będzie spowalniać, a może i haczyć o przeszkody.
Niezależnie od każdej z powyższych opcji rower układam zawsze przerzutką do góry. Chodzi oczywiście o zminimalizowanie kontaktu potencjalnie niebezpiecznych części roweru z materiałem packraftu. Warto dobrze przyjrzeć się wszystkim elementom stykowym, aby nie ryzykować przebicia!
Ułożenie roweru w poprzek (MRS Microraft)
Ułożenie wzdłuż (MRS Microraft)
TROCZENIE ROWERU
Dobrze ułożony rower powinien trzymać się na packrafcie sam, bez dodatkowego mocowania. Oczywiście należy go zabezpieczyć, ale zanim to zrobisz, sprawdź stabilność takiego układu na wodzie. Uwaga! Zawsze montuj rower i bagaż na wodzie, a nie na lądzie. Dzięki temu szybko zweryfikujesz stabilność oraz unikniesz ciorania obciążonym packraftem po podłożu, czy niezbyt poręcznego i bezpiecznego przenoszenia packraftu z całym ekwipunkiem, aby go zwodować. Najlepiej jest wejść do wody, jeśli zejście jest łagodne i płytkie. W innym przypadku możesz skorzystać z pomostu, ale packraft musi być na wodzie. W ostateczności pakujemy rower na brzegu, ale pamiętając o dwóch zasadach:
  • robimy to jak najbliżej wody,
  • przy przenoszeniu chwytamy za rower, a nie ciągniemy/pchamy packraft z pełnym obciążeniem po ziemi.
Do zabezpieczenia roweru używam TYLKO dwóch krótkich troków. Mogą to być taśmy z klamrami zaciskowymi metalowymi (takie z ząbkami), lub plastikowymi, o długości ok 100 – 130 cm.
Każdą z dwóch taśm przewlekam przez ucho boczne, które powinien mieć każdy packraft. Następnie obejmuję najbliższy element ramy roweru, uwzględniając także przednie koło leżące luzem na wierzchu. Przed porządnym zaciśnięciem robię to samo z drugiej strony. Taki układ daje naprawdę dużą stabilność, więc w razie zahaczenia o jakąś przeszkodę unikniesz przesunięcia roweru, a w razie ewentualnej wywrotki (o którą trzeba się bardzo postarać) jego utraty.
UWAGA!!! Nie wiąż żadnych węzełków, supełków, bo to zupełnie niepotrzebne, a zabiera mnóstwo czasu przy demontażu. Końcówki taśm niech sobie płyną swobodnie w wodzie, w niczym to nie przeszkadza.

JAK MONTOWAĆ BAGAŻ NA PACKRAFCIE?

Jeśli jesteś na krótkiej, jednodniowej wycieczce, to z bagażem nie będzie problemu – mały plecak, czy niewielką sakwę połóż między nogami, lub na rowerze. Ale jeśli masz poważniejszy ekwipunek, to należy dobrze przemyśleć, jak go umieścić, żeby Ci nie przeszkadzał.
Wiele zależy od modelu packrafta – oczywiście im większy, tym będzie z tym łatwiej.
Zwykle jedną dużą sakwę zmieścisz na podłodze. Ale co z drugą? Ostatecznie możesz ją położyć na rowerze. Da się tak płynąć, jednak tak wysoki układ ogranicza pole widzenia. W przypadku klasycznych modeli packraftów, np. MRS Microraft, dysponujemy całkiem dużą rufą. Co prawda ma ona kształt wypukły, ale znalazłem praktyczne ułożenie, które przedstawiam na zdjęciu. Także w tej sytuacji korzystam z bocznych uchwytów przez które przewlekam troki (wystarczą krótkie, ok. 75 cm).
Przy takiej opcji sakwy wiszą niezależnie od siebie, więc mogę otwierać każdą z nich, także w trakcie spływu.
Fantastycznym rozwiązaniem na bagaż są packrafty ze specjalnym wodoszczelnym zamkiem (dla MRS to Internal Storage System, w skrócie ISS, dla Anfibio – TubeBags). Daje on możliwość ładowania bagażu do wnętrza nadmuchiwanych burt packrafta. Odbywa się to dzięki specjalnemu zamkowi, który jest wmontowany w materiał łodzi i który nie przepuszcza ani wody, ani powietrza. Możemy tak załadować znacznie więcej ekwipunku, niż jesteśmy w stanie zmieścić na rower (!).
Problem bagażu rozwiązuje również wspomniany wcześniej model Nomad S1. Tu mamy sporo przestrzeni do zagospodarowania na rufie.

JAK MONTOWAĆ PACKRAFT NA ROWER

Na koniec o sytuacji odwrotnej, czyli w jaki sposób transportować packraft na rowerze.
Najlepiej zwinąć go w rulon, wcześniej składając burty do środka, aby szerokość tego rulonu nie przekraczała 50 cm. Packraft zwijamy wraz z wiosłami (w packraftingu używa się wioseł składanych z 4 części).
Jeśli dysponujesz klasycznym tylnym bagażnikiem, to najprościej jest położyć rulon na bagażniku w poprzek, pomiędzy bocznymi sakwami (jeśli takie mamy). Dlatego zdecydowanie lepiej jest korzystać z pojedynczych bocznych sakw, a nie konstrukcji zintegrowanych z dodatkową przestrzenią na środku, która bardzo utrudnia montaż czegokolwiek innego na bagażniku. Zwinięty packraft opinamy taśmą z samozaciskiem – tym samym, który stosujemy do troczenia roweru na packrafcie (ok. 100 – 120 cm). Do bagażnika mocuję packraft przy pomocy dwóch dodatkowych krótkich taśm zaciskowych. Obie przewlekam przez taśmę owiniętą wokół packraftu a następnie przewlekam jedną przez przednią rurkę bagażnika, a drugą przez tylną rurkę bagażnika.
Jeśli nie masz bagażnika, to zrolowany packraft możesz przytroczyć także wzdłuż kierownicy – czy to bezpośrednio trokami, czy to wykorzystując specjalną uprząż bikepackingową.
Każdorazowo przy montowaniu packrafta na rower trzeba dokładnie obejrzeć wszystkie punkty styku. Historia zna przypadki, gdzie packraft został przedziurawiony podczas transportu na rowerze w wyniku ciągłego tarcia o wystającą ostrą część pod siodełkiem.
Powodzenia!